wtorek, 22 października 2013

Robimy strój na Halloween!

W poprzednim poście przedstawiliśmy Wam propozycje strojów, które można kupić w niektórych sklepach. Jednak kryzys daje Nam wszystkim nieźle popalić, więc szukamy innych możliwości. Co w tym dobrego? Świetna zabawa dla całej rodziny, jak również duma z wykonanego dzieła :)

Zaczniemy od najprostszych rozwiązań, które nierzadko okazują się najlepsze :)



Wykonanie takiego stroju kosztuje dosłownie grosze. Koszt torby papierowej na zakupy, plus inne materiały, które postanowimy wykorzystać. Reszta zależy od kreatywności :)

Strój rekina

Aby zrobić strój rekina będziecie potrzebowali:
  • szarej bluzy
  • kawałków filcu w kolorze szarym i białym
  • kleju na ciepło z pistoletu
Wystarczy z kawałków filcu wyciąć zęby rekina i charakterystyczną płetwę i dokleić je do bluzy




Strój pająka

Do wykonania stroju pająka będziecie potrzebowali tylko dwóch par czarnych rajstop, waty oraz czarnej bluzki z długim rękawem. 
Wystarczy wypchać watą rajstopy i doszyć do bluzki po dowie nogi z każdej strony. Jeśli połączycie je z rękawami, będą się ruszały razem z rękami dziecka :)

  

Kąpiel z bąbelkami

Do wykonania tego stroju potrzebujemy: koła ratunkowego w kształcie kaczuszki, białych baloników, myjki kąpielowej. 
Wystarczy napompowane balony przykleić do kaczuszki a w kucyki wpleść kolorowe myjki do kąpieli. Efekt murowany!


 


Słodkie winogrona

Wykonanie tego stroju jest bardzo proste. Natomiast należy taki strój przygotować dzień przed balem, gdyż powietrze z balonów lubi uciekać. 
Potrzebne materiały:
  • ubranka w kolorze fioletowym lub zielonym
  • baloniki w tych samych kolorach
Napompowane wcześniej balony przyszywamy nitką lub zszywaczem do bluzki. W taki sam sposób możecie przyszyć do ubranka jesienne liście. 




Teraz już tylko czekamy na Was na Balu Halloweenowym w żłobku. Pamiętajcie o cukierkach dla dzieci, bo w inaczej nie obędzie się bez psikusa! Do zobaczenia 31 października!


niedziela, 20 października 2013

Buuu! Halloween tuż tuż!

Halloween tuż tuż i jak co roku w większości supermarketów możemy znaleźć lepszej lub gorszej jakości stroje. Nie zawsze jednak cena idzie w parze z jakością. Za kompletny strój dla dziecka, który również wykorzystać możemy w karnawale, zapłacimy w granicach od 30 do nawet 200 zł. Dzisiaj zaprezentujemy kilka propozycji, które dla Was wynaleźliśmy.

Najlepsze wg. Nas jakościowo stroje można znaleźć w TK Maxx-ie. Ceny większości z nich nie przekraczają 70 zł a jakość wykonania jest bardzo dobra. Po karnawale taki strój z powodzeniem można sprzedać na portalach aukcyjnych. Oto kilka z nich:










Bardzo duży wybór strojów dla dzieci małych i dużych proponuje skep godan. Oddział stacjonarny znajduje się w Złotych Tarasach w Warszawie. Istnieje również możliwość zamówienia w sklepie internetowym. Oto kilka propozycji:










Strój na imprezę halloweenową możemy również wypożyczyć. Na terenie Warszawy znajdziemy przynajmniej cztery stacjonarne wypożyczalnie: Bajek czar, Czarodziejka, Wypozyczalnie strojów i Aladyn. Ceny wahają się od 15 zł za dzień. Natomiast z wypożyczeniem stroju należy się spieszyć, gdyż w okresie Halloween i karnawału może się okazać, że strojów dla maluszków po prostu zabraknie.

Przebranie na zabawę możemy też przygotować sami. I takie propozycje wkrótce Wam przedstawimy :)


wtorek, 15 października 2013

Żywienie maluchów. Dynia.

Chyba wszyscy wiemy, że prawidłowe żywienie jest kluczowe dla prawidłowego rozwoju naszych pociech :) Jednak urozmaicenie diety malucha nierzadko bywa trudne, pracochłonne i czasochłonne. 

Wracając do domu po pracy, często nie mamy sił ani chęci wymyślać wyszukanych potraw dla naszych dzieci, co często kończy się podgrzaniem "Gerberka" czy wczorajszego obiadu/kolacji, "bo jeszcze jest dobry". Jeśli do tego wszystkiego mamy jeszcze w domu  "niejadka", to przygotowanie posiłku może się nam jedynie kojarzyć z "MISSION IMPOSSlBLE", której za wszelką cenę pragnęlibyśmy uniknąć :)

W związku z tym, postanowiliśmy przyjść rodzicom z pomocą. W naszym nowym cyklu będziemy sugerować zdrowe i szybkie potrawy dla dzieci. Od śniadanek i kolacji po przekąski pomiędzy posiłkamiPrzekonacie się, że gotowanie może być świetną zabawą a nie tylko obowiązkiem.  

Pierwszym przepisem w naszego cyklu będzie Krem z dyni.

Na początek trochę o dyni i jej właściwościach. 

 

 


 

  • Dynia zawiera dużo karotenu (prowitaminy A) - kupując ją, warto zwrócić uwagę na intensywność koloru, gdyż im bardziej intensywny jest kolor miąższu, tym więcej w dynwitamin
  • To bogactwo witamin A, B1, B2, C, PP oraz składników mineralnych takich jak: fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez. 
  • Jest niskokaloryczna i beztłuszczowa
  • Zawiera także pektyny i kwasy organiczne. Miąższ z dyni mogą stosować przy mdłościach przyszłe mamy. 

Do przygotowania naszej zupki będzie nam potrzebne:

  • 30 dkg surowej dyn
  • 2 ziemniaki
  • mała cebula
  • ząbek czosnku
  • ok. 1 l rosołu lub wywaru warzywnego (zależy czy jeśtesmy wegetarianami albo po prostu na co mamy ochotę. Wywar warzywny robi się ok. 20 min a z kury dłużej)
  • 4 łyżki oliwy
  • 1/2 łyżeczki przyprawy curry (spokojnie! Curry to jedna z najzdrowszych mieszanek przypraw na świecie, więc bez obaw możemy ją podawać dzieciom)
  • sól, pieprz i cukier do smaku


Pracę rozpoczynamy od pokrojenia cebuli w drobną kostkę oraz posiekania czosnku. Następnie kroimy dynię oraz ziemniakna małe kawałki. W następnej kolejności należy rozgrzać oliwę i podsmażyć cebulę z czosnkiem. Najlepiej zrobić to od razu w garnku. Wtedy będzie to danie jednogarnkowe. W czasie smażenia należy uważać, aby czosnek się nie przypalił, gdyż nada to potrawie gorzki smak i maluch może zacząć grymasić. 
Po 3-4 minutach dodajemy kawałki dyni ziemniaków oraz curry. Mieszamy. Czekamy aż warzywa się zrumiena następnie zalewany je wywarem. Całość należy gotować aż wszystko będzie miękkie. Po ugotowaniu pozostaje zmiksowanie całości oraz doprawienie do smaku.

Taki kremik możemy podawać dzieciom od 6 miesiąca, ale wówczas musimy pominąć wszelkie przyprawy oraz czosnek i cebulę. 
Cebulę możemy wprowadzić po 9 miesiącu życia dziecka a czosnek po 10.
Jeśli chcemy, aby zupka była bardziej treściwa dla starszej pociechy, możemy dodać groszki ptysiowe albo ugotowane oddzielnie ziemniaki (wówczas nie wrzucamy ich do reszty składników).






SMACZNEGO!!!



poniedziałek, 7 października 2013

Wio na Kurpsie!

Kurpie.
Trasa na mazury. Piękne grzybowe lasy. Dobre jedzenie, zwłaszcza chleby z Serafina i masło z Ostrołęki. Czyste powietrze. Wszystkim znane palmy kurpiowskie z Łysych. Ale co można i warto zobaczyć z dziećmi przy okazji pobytu w tych okolicach? My polecamy odwiedziny w skansenie kurpiowskim w Kadzidle.











A gdybyście zgłodnieli, polecamy Gospodę pod Jemiołami. Pyszne jedzenie i fantastyczna atmosfera!

niedziela, 6 października 2013

Cieszymy się!!!

Dnia 9 września o godzinie 13:11 urodził się braciszek Gabrysi! Ważył 4230g i miał 55 cm długości!
Serdecznie gratulujemy rodzicom i cieszymy się razem z Nimi! :)



piątek, 30 sierpnia 2013

Dlaczego dzieci w żłobku/przedszkolu chorują?

Rodzice często Nas pytają, czy dziecko po przyjściu do żłobka będzie chorowało. Odpowiadamy: TAK. Niestety dziecko może łapać infekcję za infekcją i dopóki jego organizm się nie uodporni, będzie musiało swoje odchorować.

Dlaczego tak się dzieje?
W pierwszym roku życia dziecka chronią je przeciwciała, które otrzymało w czasie ciąży a później zostały wyssane z mlekiem matki. Natomiast już w drugim i trzecim roku życia ta ochrona przestaje działać. Układ odpornościowy malca jeszcze nie jest ukształtowany, więc łapie wszystkie możliwe infekcje.
Zwykle zbiega się to z pójściem do żłobka lub przedszkola. Organizm styka się z dużą ilością bakterii i wirusów. Układ immunologiczny zaczyna wytwarzać przeciwciała, które później będą chronić przed infekcjami. Zanim to jednak nastąpi, dziecko będzie musiało swoje odchorować.

Co robić jeśli dziecko choruje częściej niż osiem razy w ciągu roku?
Jeśli Wasze dziecko łapie infekcje zbyt często, należy wybrać się do alergologa. W tym przypadku odporność dziecka jest dodatkowo obniżona i należałoby jak najszybciej wyeliminować alergen.

Czy przyprowadzać dziecko gdy ma katar?
Wszystko zależy od rodzaju kataru.
Jeśli utrzymuje się on dłużej niż 14 dni, wydzielina jest obfita i wodnista, prawdopodobnie przyczyną jest alergia.
W wypadku gdy katar leci tylko z jednej dziurki, jest ropny, gęsty i źle pachnie - w nosie dziecka może znajdować się ciało obce.
Jeśli po przebytej infekcji katar nadal się utrzymuje - należy zgłosić się do lekarza.
W momencie gdy wydzielina jest zielonkawa, ropna, dziecko gorączkuje i boli je główka, przyczyną może być zapalenie zatok.
Zwykłym katarem nie ma co się przejmować i można dziecko do żłobka czy przedszkola przyprowadzić :)

A co z kaszlem?
Kaszel może się utrzymywać przez kilka tygodni po ustąpieniu innych objawów choroby. Jeśli kaszel nie zagraża innym dzieciom, lekarz zazwyczaj pozwala na pójście do żłobka.
W przypadku gdy kaszel utrzymuje się ponad 2 miesiące, uznawany jest on już za przewlekły i należy wybrać się z dzieckiem do lekarza, by znaleźć jego przyczynę.

Co zrobić, żeby dziecko jak najrzadziej chorowało?
"Podejrzenie, że z odpornością małego dziecka coś jest nie tak, ma uzasadnienie, jeśli infekcje wracają częściej niż raz na dwa miesiące, przebiegają nietypowo, ciężko i niemal za każdym razem kończą się ropnymi zakażeniami".
Co zrobić? Najprostszym sposobem są szczepienia ochronne. Wybór szczepienia zależy od lekarza. Na wytworzenie odporności musimy poczekać dwa lub trzy miesiące. Dlatego tego typu szczepienia dobrze jest przyjąć w czasie wakacji.

W aptekach są również dostępne preparaty wzmacniające odporność. Te polecamy w ostateczności, gdy nic innego nie pomoże. Zalecamy natomiast zdrową dietę. Posiłki dziecka powinny być:
- regularne
- różnorodne
- bogate w mleko
- bogate w owoce i warzywa.
Pamiętajcie o naturalnych probiotykach, które znajdziecie w cykorii, karczochach, porze, cebuli, czosnku, miodzie i bananach.

Hartowanie.
Najlepiej by było, gdyby dziecko przebywało na świeżym powietrzu około 2 godzin dziennie. Natomiast nie zawsze jest to możliwe. W wypadku dzieci uczęszczających do żłobka, minimalną temperaturą w jakiej dzieci mogą wychodzić do ogrodu jest 5 stopni poniżej zera. W czasie opadów deszczu lub śniegu również nie jest wskazane wychodzenie na podwórko.
Dlatego w miarę możliwości przebywamy z dziećmi tak często jak się da. Nie przegrzewamy dziecka. Posiłki i napoje powinny mieć temperaturę pokojową. Latem hartujemy dziecko na przemian ciepłym i zimnym prysznicem.

Co może zrobić żłobek/przedszkole?
Osoby pracujące w placówkach opiekuńczo-wychowawczych mają prawo nie przyjęcia pod opiekę dziecka, które według nich ma objawy choroby. Niestety nie rzadko się zdarza, że do placówki przyprowadzane jest dziecko, któremu podano "końską dawkę" paracetamolu dla dzieci i tych objawów po prostu nie widać. W takim wypadku żłobek wzywa do jak najszybszego odebrania dziecka ze żłobka i wymaga zaświadczenia od lekarza, że dziecko jest zdrowe i może uczęszczać do żłobka lub przedszkola.

Powodzenia i nie chorujcie zbyt często! Życzymy dużo zdrowia!







czwartek, 29 sierpnia 2013

Wielkie pożegnania

Jak co roku musimy musimy pożegnać grupę motylków. Czas pożegnań już się zaczął i w tym tygodniu do przedszkola odchodzą: Maks, Maja, Alex i Karolinka.
Trzymamy za nich kciuki ale jesteśmy pewni, że dadzą sobie radę w nowych grupach i dzielnie stawią czoła nowym wyzwaniom!
Będziemy tęsknić ;(