poniedziałek, 7 października 2013

Wio na Kurpsie!

Kurpie.
Trasa na mazury. Piękne grzybowe lasy. Dobre jedzenie, zwłaszcza chleby z Serafina i masło z Ostrołęki. Czyste powietrze. Wszystkim znane palmy kurpiowskie z Łysych. Ale co można i warto zobaczyć z dziećmi przy okazji pobytu w tych okolicach? My polecamy odwiedziny w skansenie kurpiowskim w Kadzidle.











A gdybyście zgłodnieli, polecamy Gospodę pod Jemiołami. Pyszne jedzenie i fantastyczna atmosfera!

niedziela, 6 października 2013

Cieszymy się!!!

Dnia 9 września o godzinie 13:11 urodził się braciszek Gabrysi! Ważył 4230g i miał 55 cm długości!
Serdecznie gratulujemy rodzicom i cieszymy się razem z Nimi! :)



piątek, 30 sierpnia 2013

Dlaczego dzieci w żłobku/przedszkolu chorują?

Rodzice często Nas pytają, czy dziecko po przyjściu do żłobka będzie chorowało. Odpowiadamy: TAK. Niestety dziecko może łapać infekcję za infekcją i dopóki jego organizm się nie uodporni, będzie musiało swoje odchorować.

Dlaczego tak się dzieje?
W pierwszym roku życia dziecka chronią je przeciwciała, które otrzymało w czasie ciąży a później zostały wyssane z mlekiem matki. Natomiast już w drugim i trzecim roku życia ta ochrona przestaje działać. Układ odpornościowy malca jeszcze nie jest ukształtowany, więc łapie wszystkie możliwe infekcje.
Zwykle zbiega się to z pójściem do żłobka lub przedszkola. Organizm styka się z dużą ilością bakterii i wirusów. Układ immunologiczny zaczyna wytwarzać przeciwciała, które później będą chronić przed infekcjami. Zanim to jednak nastąpi, dziecko będzie musiało swoje odchorować.

Co robić jeśli dziecko choruje częściej niż osiem razy w ciągu roku?
Jeśli Wasze dziecko łapie infekcje zbyt często, należy wybrać się do alergologa. W tym przypadku odporność dziecka jest dodatkowo obniżona i należałoby jak najszybciej wyeliminować alergen.

Czy przyprowadzać dziecko gdy ma katar?
Wszystko zależy od rodzaju kataru.
Jeśli utrzymuje się on dłużej niż 14 dni, wydzielina jest obfita i wodnista, prawdopodobnie przyczyną jest alergia.
W wypadku gdy katar leci tylko z jednej dziurki, jest ropny, gęsty i źle pachnie - w nosie dziecka może znajdować się ciało obce.
Jeśli po przebytej infekcji katar nadal się utrzymuje - należy zgłosić się do lekarza.
W momencie gdy wydzielina jest zielonkawa, ropna, dziecko gorączkuje i boli je główka, przyczyną może być zapalenie zatok.
Zwykłym katarem nie ma co się przejmować i można dziecko do żłobka czy przedszkola przyprowadzić :)

A co z kaszlem?
Kaszel może się utrzymywać przez kilka tygodni po ustąpieniu innych objawów choroby. Jeśli kaszel nie zagraża innym dzieciom, lekarz zazwyczaj pozwala na pójście do żłobka.
W przypadku gdy kaszel utrzymuje się ponad 2 miesiące, uznawany jest on już za przewlekły i należy wybrać się z dzieckiem do lekarza, by znaleźć jego przyczynę.

Co zrobić, żeby dziecko jak najrzadziej chorowało?
"Podejrzenie, że z odpornością małego dziecka coś jest nie tak, ma uzasadnienie, jeśli infekcje wracają częściej niż raz na dwa miesiące, przebiegają nietypowo, ciężko i niemal za każdym razem kończą się ropnymi zakażeniami".
Co zrobić? Najprostszym sposobem są szczepienia ochronne. Wybór szczepienia zależy od lekarza. Na wytworzenie odporności musimy poczekać dwa lub trzy miesiące. Dlatego tego typu szczepienia dobrze jest przyjąć w czasie wakacji.

W aptekach są również dostępne preparaty wzmacniające odporność. Te polecamy w ostateczności, gdy nic innego nie pomoże. Zalecamy natomiast zdrową dietę. Posiłki dziecka powinny być:
- regularne
- różnorodne
- bogate w mleko
- bogate w owoce i warzywa.
Pamiętajcie o naturalnych probiotykach, które znajdziecie w cykorii, karczochach, porze, cebuli, czosnku, miodzie i bananach.

Hartowanie.
Najlepiej by było, gdyby dziecko przebywało na świeżym powietrzu około 2 godzin dziennie. Natomiast nie zawsze jest to możliwe. W wypadku dzieci uczęszczających do żłobka, minimalną temperaturą w jakiej dzieci mogą wychodzić do ogrodu jest 5 stopni poniżej zera. W czasie opadów deszczu lub śniegu również nie jest wskazane wychodzenie na podwórko.
Dlatego w miarę możliwości przebywamy z dziećmi tak często jak się da. Nie przegrzewamy dziecka. Posiłki i napoje powinny mieć temperaturę pokojową. Latem hartujemy dziecko na przemian ciepłym i zimnym prysznicem.

Co może zrobić żłobek/przedszkole?
Osoby pracujące w placówkach opiekuńczo-wychowawczych mają prawo nie przyjęcia pod opiekę dziecka, które według nich ma objawy choroby. Niestety nie rzadko się zdarza, że do placówki przyprowadzane jest dziecko, któremu podano "końską dawkę" paracetamolu dla dzieci i tych objawów po prostu nie widać. W takim wypadku żłobek wzywa do jak najszybszego odebrania dziecka ze żłobka i wymaga zaświadczenia od lekarza, że dziecko jest zdrowe i może uczęszczać do żłobka lub przedszkola.

Powodzenia i nie chorujcie zbyt często! Życzymy dużo zdrowia!







czwartek, 29 sierpnia 2013

Wielkie pożegnania

Jak co roku musimy musimy pożegnać grupę motylków. Czas pożegnań już się zaczął i w tym tygodniu do przedszkola odchodzą: Maks, Maja, Alex i Karolinka.
Trzymamy za nich kciuki ale jesteśmy pewni, że dadzą sobie radę w nowych grupach i dzielnie stawią czoła nowym wyzwaniom!
Będziemy tęsknić ;(






niedziela, 21 lipca 2013

Czas do żłobka/przedszkola, czyli... adaptacja

ADAPTACJA.
Większość rodziców ma obawy przed pierwszymi dniami pobytu dziecka w żłobku lub przedszkolu. Nie ma co się dziwić, gdyż pozostawiają swoje dzieci pod opieką obcych osób. Dzieci nagle muszą stawić czoła zupełnie nowym sytuacjom, nowym wyzwaniom i obowiązkom. Ten czas jest trudny i dla dziecka i dla rodzica. Dlatego należy się do niego dobrze przygotować, aby dla całej rodziny był on jak najmniej stresujący.

Najlepszą pomocą i wsparciem dla malucha może być codzienna dawka wspólnej zabawy w domu z rodzicami. 

Trening samodzielności.
Trudno przecenić znaczenie rozwijania samodzielności dziecka. Codzienne wyznaczanie dziecku zadań np. samodzielne zdejmowanie i zakładanie ubrania, trzymanie łyżki, mycie rąk i zębów, korzystanie z domowej toalety, chodzenie podczas spacerów “na nogach”… – pomogą w opanowaniu tych trudnych czynności. 

Jak ubrać dziecko do przedszkola?
Bardzo ważne dla komfortu emocjonalnego dziecka jest odpowiednie ubranie. Im łatwiej je może samodzielnie założyć i zdjąć, tym czuje się pewniej.
Warto przygotować:
- spodenki, spódniczki na gumce
- buty na zmianę łatwe do zapinania (np. na rzepy) i nie śliskie
- nakrycie głowy w porze letniej

Co włożyć do plecaka przedszkolaka?
O tym najlepiej wiedzą same dzieci. Warto pozwolić im spakować to, co doda im odwagi, pocieszy np. ulubiona przytulanka, zdjęcie mamy i taty…
A resztę niezbędnych rzeczy powinni spakować rodzice:
- obuwie do przedszkola (podpisane) – kapcie najlepiej na rzepy lub zatrzaski, koniecznie antypoślizgowe,
- komplecik ubranek do przebrania, np. dresik, spodnie/ spódniczka na gumkę, koszulka, 2 x majteczki, rajstopki lub skarpetki wszystko w podpisanym woreczku, który zostaje w szatni,
- podpisane przybory do mycia zębów: kubek, szczoteczka, pasta,
- grzebyk lub szczotka do włosów,
- chusteczki higieniczne,
- pieluszki i mokre chusteczki,
- w porze letniej: nakrycie głowy, krem z filtrem,
- do leżakowania (tylko 2, 3-latki): podpisana pościel (np.: kocyk lub kołderka w poszewce, poduszka, prześcieradełko na gumce o wymiarach 130 x 60 cm).
  • INSTRUKCJA PORANNEGO ROZSTANIA.
  1. Zachowaj pogodę ducha przy rozstaniach.
    Dziecko potrzebuje Twojego uśmiechu i opanowania. Twój niepokój i zdenerwowanie wyczuje natychmiast. Pomożesz dziecku przy rozstaniu swoim opanowaniem, pewnością ruchów i zdecydowanym wypowiedzeniem słów: “Życzę Ci dobrego dnia w przedszkolu”, a do tego zdecydowany całus i rytualne pomachanie przez okno.
  2. Musisz uodpornić się na łzy.
    Płacz to naturalna reakcja dziecka na rozstanie i sposób radzenia sobie ze stresem. Zwykle maluch szybko zapomina o smutku i rzuca się w wir zabawy z rówieśnikami.
  3. Czasami wskazana jest metoda “małych kroczków”.
    To dla dzieci, którym potrzebne jest dłuższe oswajanie się ze żłobkiem lub przedszkolem w obecności mamy lub taty, którzy stopniowo wycofują się. Warto o tym porozmawiać z nauczycielem.
  4. Popołudnie tylko dla dziecka.
    Zarezerwuj sobie wolne popołudnia, które będą należały tylko do dziecka. Podwójna dawka przytulania i wspólne zabawy pozwolą maluchowi pozbyć się napięcia i naładować akumulatory na kolejny dzień poza domem.
  5. Bądź cierpliwy.
    Postaraj się cierpliwie znosić różne “dziwne” zachowania swojej pociechy np. to, że nie chce Cię opuścić na krok, chce z Tobą spać czy nieustająco kaprysi przy kolacji.
  6. Pierwsze dni w żłobku lub przedszkolu niech będą dla Was rodzinnym świętowaniem – pierwszego kroku w dorosłość Waszej pociechy!
  7. Obserwuj dziecko i dziel się z nami wszystkim, co cię niepokoi, z czym wydaje Ci się, że masz problem.
Należy pamiętać, że ZAWSZE możecie się o wszystko zapytać Panią prowadzącą grupę, w której jest wasze dziecko. Wszelkie uwagi, zastrzeżenia jakie macie do pracy Pań lub placówki należy bezzwłocznie kierować do dyrektora placówki. Macie prawo pytać i mieć wątpliwości. W każdej placówce, prywatnej czy państwowej, mają obowiązek udzielenia Wam wszelkich niezbędnych informacji.

Należy się przygotować na możliwe (ale nie w każdym przypadku), częste choroby dziecka. W każdym żłobku i przedszkolu jest inna flora bakteryjna, na które dziecko nie koniecznie jest uodpornione. Zazwyczaj ten okres trwa około 2-3 miesięcy. Natomiast jak już go przejdziecie, odporność dziecka będzie już na wysokim poziomie a ewentualne choroby już nie będą poważne.

Z Naszej strony możemy tylko prosić o cierpliwość i wiarę, że Panie dokładają wszelkich starań, aby dzieci dobrze się czuły w żłobku i przedszkolu.

Powodzenia! :)

czwartek, 18 lipca 2013

Grunwald 2013 czyli ciocie w natarciu

Jak możemy polecić same nie sprawdzając?
Mama Ernesta i Niny rok temu poleciła Nam wyjazd na rekonstrukcję bitwy pod Grunwaldem. Zachwycone opowieścią mamy, same postanowiłyśmy pojechać i zobaczyć, co maluchy znajdą tam dla siebie.
Oto fotorelacja :)







ciocia Asia się wczuła :)

Uczymy się pisać. Tak ładnie.

Takich metod nie stosujemy!

Średniowieczne zabawki.





Zabawa przednia! Trochę błota było w tym roku i bitwa przerodziła się w bitwę morską. Więcej zdjęć z rekonstrukcji nie mamy, gdyż chowałyśmy się przed ulewą.
Ale jak widzicie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Widziałyśmy mnóstwo dzieciaków, które miały ubaw że hoho. Dołączamy się do mamy Niny i Ernesta i polecamy!

Z życia żłobka, czyli jak dzieci zaskakują dorosłych

Występują:
  • Ciocie. Panie po psychologii, pedagogice, różnych kursach o wychowaniu dzieci. Z kilkuletnim stażem pracy z dziećmi do 3 lat.
  • Dzieci. Brzdące do 3 r.ż., które potrafią zaskoczyć bardziej niż śnieg w środku lata.


MARYSIA




Marysia w trakcie "jedzenia" a raczej wygrzebywania paluszkiem budyniu z bułeczki.
Ciocia Dominika w trakcie jedzenia bułeczki z truskawkami.
Ciocia: Marysiu. Jedz proszę ładnie tą bułeczkę. Czy ja jem truskawki tak jak ty budyń?
Na co Marysia ze zdziwionym wzrokiem odpowiada: A ja wiem?


NATALKA



Natalka w trakcie zabawy swobodnej zaczęła bawić się firanką. Między czasie rozmawiała z Maxem.
Ciocia Karolina: Natalko. Nie baw się firanką, bo możesz ją urwać.
Natalka popatrzyła się na ciocię. Popatrzyła na Maxa i powiedziała do cioci: Pójdź sobie stąd.  Żegnam.


BARTUŚ F.



 W trakcie zabawy pokojową karuzelą Bartuś postanowił na nią stanąć (co jest zabronione).
Ciocia Ania upomniała go, iż stawanie na niej może się zakończyć dla niego bolesnym upadkiem i guzem. Na co Bartuś odpowiedział: No co ty. Przecież wiem jak się tego używa!


VICKY

Ciocia Asia, która nie je warzyw i nie za bardzo się na nich zna (ale przed dziećmi się do tego nie przyznaje) bawiła się z Vicky w sklep. Chciała kupić w sklepie Vicky brukselkę. Dziewczynka ze zdziwioną miną pokazuje po kolei wszystkie warzywa. Na co ciocia Asia pokazuje brokuła i mówi do Vicky: Kochanie. To jest brukselka. 
Na co Vicky z zażenowaną miną odpowiada: Ciocia. To brokuła. 


MAX D.



Czarek jest w trakcie nauki samodzielnego jedzenia. Na obiadek dostał od rodziców makaron z twarogiem. Większa część tego twarogu znalazła się na podłodze. Podchodzi do niego Max, wygłasza elaborat i paluszkiem macha na Czarka: No zobacz co zrobiłeś. Tak nie wolno. Rozsypałeś jedzenie. Będziesz musiał to posprzątać!


KAROLINKA



W trakcie nauki siusiania na nocniczek zdarzają się małe wpadki, kiedy to dziecko się zapomina i moczy majteczki. Taką wpadkę zaliczyła Maja. Ciocia Asia tłumaczy zapłakanej Mai, że nic się stało i że ona sama też czasami się zapominała. Karolinka, która wszystkiemu się przysłuchiwała podeszła do cioci i powiedziała: Nie umiesz siusiać na nocniczek? Ja Cię nauczę. 


BARTUŚ R.



Po porannym pobycie w ogrodzie, dzieci już są na piętrze w swoich pokojach i szykują się do obiadu. Nagle do pokoju Motylków wchodzi zapłakany Bartuś i krzyczy: Ja chcę na górę! 
Ciocia Dominika: Ale Bartuś. Jesteś na górze.
Bartuś: A no tak. 
I płacz minął jak ręką odjął.


A oto dlaczego nie rozmawia się o dzieciach w ich obecności.

GABRYSIA

Ciocia Dominika po rozmowie z mamą Gabrysi weszła do pokoju i przekazała cioci Asi wiadomość, że w dniu jutrzejszym Gabrysi nie będzie w żłobku. Na co zdziwiona dziewczynka zapytała: A dlaczego mnie jutro nie będzie?

Dzieci zaskakują. Nawet nie wiemy kiedy a z raczkujących brzdąców wyrastają rezolutne dzieciaki. Warto zapamiętać te chwile, bo to one przypominają Nam, że dzieci nie ryby. Głos mają :)